Facebook
Google Plus
Szpital Chirurgii Małoinwazyjnej i Rekonstrukcyjnej
Szpital Chirurgii Małoinwazyjnej i Rekonstrukcyjnej
al. Armii Krajowej 180, 43-316 Bielsko Biała

Historia naszej placówki sięga 1990 r.

W 2014 r. zakończyliśmy budowę
nowoczesnego budynku szpitalnego.

Realizujemy świadczenia w poradniach
specjalistycznych oraz oddziałach
szpitalnych w ramach umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia i odpłatnie.

Forbes TUV NFZ
CMR - slider
Świadczenia refundowane
REJESTRACJA do poradni:
chirurgii dziecięcej, ogólnej, plastycznej
i urazowo-ortopedycznej oraz otolaryngologicznej

poniedziałek - piątek od 8.00 do 20.00
tel: 33/ 816 33 00, 33/ 816 33 01
lub osobiście w naszej placówce.
POLECAMY
 

AKTUALNOŚCI

26.08.2015
Ludzie CMR po pracy: Robert Sirek i jego pasja: motocyklowe wyprawy

Wielu lekarzy i pracowników Szpitala Chirurgii Małoinwazyjnej i Rekonstrukcyjnej twierdzi, że ich pasją i sposobem na życie jest medycyna. Nie wyklucza to jednak posiadania innych, pozamedycznych pasji. Jedną z takich osób jest Robert Sirek - w życiu zawodowym prezes CMR, w życiu prywatnym  miłośnik dalekich podróży motocyklowych.

 

Ma za sobą wiele motocyklowych wypraw, w tym do Gruzji i Armenii, dwukrotnie do Senegalu i Gambii, do Maroko, po Saharze i w górach Atlas, do Władywostoku i Mongolii (do Madaganu i z powrotem>), wreszcie w styczniu tego roku - na Bliski Wschód, Półwysep Arabski. Wyprawom patronowali m.in.: Ścigacz, Wydawnictwo Pascal, www.kaukaz.pl, www.arttravel.pl, Świat Motocykli.

 

31 sierpnia  o godz. 20.00  Robert Sirek oraz Robert Kocoń będą gościć w Grawitacja Cafe w Bielsku-Białej (ul. Wzgórze 3/5) z prezentacją "Iran i Półwysep Arabski, czyli zimą na motocyklu". Opowiedzą o zaśnieżonych tureckich drogach, o tym jak trudno wyjechać z Emiratów Arabskich, jak żyje się w Dubaju oraz wielu innych wypadkach i przypadkach.

 

Zapraszamy>

 

24.08.2015
Lekarz też człowiek... odcinek pierwszy: dr n. med. Roman Pawlas - jestem w stanie ducha lekkim i ulotnym

Zaprosiliśmy lekarzy związanych ze Szpitalem Chirurgii Małoinwazyjnej i Rekonstrukcyjnej do odpowiedzi na pytania inspirowane tzw. Kwestionariuszem Prousta, które pokazują ich przekonania, pasje, marzenia, filozofię życia.

 

Publikujemy dzisiaj pierwszy kwestionariusz  –  tym razem na pytania odpowiada dr n. med. Roman Pawlas - więcej>, chirurg, specjalista z dziedziny ortopedii i traumatologii oraz medycyny sportowej, absolwent Wydziału Lekarskiego Śląskiej Akademii Medycznej w Katowicach, ordynator Oddziału Chirurgii Rekonstrukcyjnej z Pododdziałem Chirurgii Ręki w Szpitalu Wojewódzkim w Piekarach Śląskich (do 2001 r.), a następnie Oddziału Urazowo-Ortopedycznego w Szpitalu Wojewódzkim w Bielsku Białej, przez wiele lat lekarz drużyny sekcji piłki nożnej KS Górnik Zabrze, a później w PZPN opiekun Reprezentacji Polski Juniorów i dwukrotnie kadry olimpijskiej Polski. Autor wielu publikacji naukowych, organizator sympozjów medycznych, uczestnik międzynarodowych konferencji, kursów i sympozjów na świecie oraz wielki fan narciarstwa alpejskiego - startuje nadal w zawodach i współpracuje z GOPR, w którym pracował jako ratownik ochotnik, jak też miłośnik piłki nożnej i tenisa ziemnego.

KWESTIONARIUSZ PROUSTA WG DRA N. MED. ROMANA PAWLASA

Największe wg Pana odkrycie w dziedzinie medycyny?

Antybiotyki i szczepionki.

 

Największy dla Pana autorytet w dziedzinie medycyny?

Hipokrates.

Ulubieni bohaterowie życia codziennego?

Sportowcy.

Szczególnie ważny dla Pana pacjent?

Kolejny w kolejce oczekujących.

 

Najważniejsze doświadczenie w Pana życiu lekarza?

Specjalizacje, doktorat, ordynatura.

 

Co zadecydowało o wyborze zawodu lekarza?

Przypadek, ale i tradycje rodzinne.

 

Co ten zawód wnosi do Pana życia?

Sposób na życie.

 

Jakie cechy najbardziej ceni Pan u lekarza?

Sumienność.

 

Pana sposób na stres?

Wysiłek fizyczny.

 

Co najbardziej ceni Pan u przyjaciół?

Lojalność.

 

Ulubiona cnota?

Milczenie.

 

Ulubione zajęcie?

Narty, tenis, rower, majsterkowanie.

 

Błędy które najczęściej Pan wybacza?

Niepunktualność.

 

Co jest dla Pana największym nieszczęściem?

Brak zajęć.

Pana sen o szczęściu?

Wyrypa w nieznane na koniec świata.

 

Gdzie chciałby Pan żyć?

W Wiedniu w Austrii lub na Costa del Sol w Hiszpanii.

Kim albo czym chciałby Pan być?

Barmanem we własnej hotelowej restauracji.

 

Słowa, których Pan nadużywa?

„Spoko”.

 

Czego Pan najbardziej nie lubi?

Nudy i polityki.

 

Jaki talent chciałby Pan mieć?

Tenisowo-narciarski:)

 

Jak chciałby Pan umrzeć?

Nie chciałbym.

Obecny stan ducha?

Lekki i ulotny.

 

Ulubione motto?

Don't worry, be happy (happy-go-lucky).

17.08.2015
Wywiad z drem n. med. Romanem Pawlasem - medycyna jest zaborczą kochanką, wymaga wyrzeczeń i poświęceń...

Na jakość leczenia wpływają  otoczenie, nowoczesny sprzęt, sprawdzone procedury, ale przede wszystkim kompetencje i postawa wobec pacjenta kadry medycznej. Ze Szpitalem Chirurgii Małoinwazyjnej i Rekonstrukcyjnej współpracują wybitni specjaliści, cenieni w Polsce i na świecie. Należy do nich dr n. med. Roman Pawlas, specjalista z dziedziny ortopedii i traumatologii oraz medycyny sportowej, zajmujący się leczeniem dysfunkcji układu ruchu, szczególnie w obrębie kończyny górnej i ręki, będącej wynikiem problemów urazowych i ortopedycznych. W leczeniu niestabilności i nawykowego zwichnięcia stawu ramiennego stosuje własne techniki artroskopowych rekonstrukcji. Jest miłośnikiem, propagatorem sportu oraz wytrawnym narciarzem alpejskim i piłkarzem.  Więcej>

Zapraszamy do zapoznania się z fragmentem wywiadu, którego doktor Roman Pawlas udzielił dla Dziennika Zachodniego.

W jakich zabiegach się pan specjalizuje?

Miałem to szczęście, że podczas mojej kariery zawodowej poznałem wielu wspaniałych ortopedów w kraju i zagranicą i miałem możliwość obserwowania ich podczas pracy. Ponadto 25 lat spędziłem w „piekarskiej urazówce", największym monoprofilowym szpitalu ortopedycznym w Polsce, gdzie system szkolenia chirurgów kształtuje uniwersalność i daje możliwość poznania technik operacyjnych obejmujących całą ortopedię i traumatologię. Na bazie tych doświadczeń ukierunkowuje się później swoje zainteresowania. W moim przypadku była to traumatologia sportowa i chirurgia rekonstrukcyjna - zwłaszcza w obrębie kończyny górnej i ręki z wykorzystaniem artroskopii i mikrochirurgii, gdzie wypracowałem własną metodę rekonstrukcji barku w nawykowym zwichnięciu i niestabilności stawu ramiennego. W ostatnim czasie jest to też nieoperacyjne leczenie bólu towarzyszącego chorobie zwyrodnieniowej stawów - w oparciu o terapię Orthokine i kręgosłupa – z nadoponowymi blokadami monitorowanymi za pomocą TK (tomografii komputerowej). Życie pędzi naprzód, świat się zmienia a wraz z nim pojawiają się nowe wyzwania, więc nie jestem zwolennikiem wąskich specjalizacji.

 

Gdzie i w jaki sposób doskonalił pan swoje umiejętności?

Bezpośrednio po studiach trafiłem do Woj. Szpitala Chirurgii Urazowej w Piekarach Śląskich, gdzie pod okiem dyr. Janusza Daaba, dr Herberta Głucha, Jerzego Jasińskiego, Bogdana Mielnika i wielu innych wspaniałych specjalistów przeszedłem wszystkie stopnie zawodowej kariery – od młodszego asystenta do ordynatora oddziału. Wiedzę zdobywałem na własnym podwórku, a także podczas wyjazdów szkoleniowych i staży w Niemczech, Austrii, Włoszech, Francji oraz czynnego uczestnictwa w międzynarodowych konferencjach, kursach i sympozjach w kraju i zagranicą. Obecnie nabyte umiejętności i doświadczenie procentują w pracy na oddziałach ortopedycznych Niepublicznych Szpitali w Katowicach i Bielsku Białej gdzie jestem zatrudniony.

 

Kim są pańscy pacjenci, jeżeli chodzi o wiek i płeć i czym najczęściej są spowodowane ich schorzenia?

Jestem ortopedą, więc problemy moich pacjentów dotyczą głównie przebytych urazów i ich następstw oraz dolegliwości bólowych o różnej etiologii. W związku ze starzeniem się społeczeństwa wzrasta liczba chorych dotkniętych chorobą zwyrodnieniową stawów i osteoporozą, zwłaszcza kobiet. Z drugiej strony obserwuję rosnącą aktywność, głównie mężczyzn w wieku dojrzałym 50+, 60+ i starszych, chcących cieszyć się życiem i aktywnie uprawiających sport, z czego wynikają określone konsekwencje. Wśród młodzieży z kolei panuje moda na sporty ekstremalne, gdzie nietrudno o poważne urazy układu ruchu o charakterze złamań i zwichnięć.

 

Przez 12 lat był pan ordynatorem w Piekarach Śląskich. Jak pan wspomina te lata?

Ze Szpitalem w Piekarach Śląskich byłem związany „od zawsze", ponieważ mój ojciec Wiktor Pawlas był jednym z pierwszych lekarzy, którzy po wojnie tworzyli „Piekarską Urazówkę". Po latach, mnie przypadła rola organizowania tam Oddziału Chirurgii Rekonstrukcyjnej, ukierunkowanego następnie na chirurgię kończyny górnej i ręki. Tworzyliśmy go z kolegami od podstaw na bazie Oddziału Chirurgii Ogólnej, po przejściu na emeryturę dr Kwaśniewskiego. Był to okres piękny i trudny zarazem. Ponieważ pasjonowałem się artroskopią, wprowadziłem w oparciu o zagraniczne doświadczenia artroskopię do diagnostyki i leczenia barku i łokcia. Wykonywaliśmy tego typu operacje jako pierwsi w Polsce, propagując je poprzez organizację kursów szkoleniowych i sympozjów. Kolejnym etapem była mikrochirurgia – przez jakiś czas mieliśmy nawet własną pracownię zabiegową do ćwiczeń na preparatach. Nawiązywaliśmy do „piekarskich" tradycji i wzorców – jest to przecież „amerykański szpital", jak go na Szarleju nazywają, gdyż pierwsi ortopedzi byli tutaj szkoleni przez amerykańskich kolegów, wśród których były takie światowe sławy jak prof. Garry Thomson jeden z głównych ortopedów US Army. Wprawdzie Amerykanów już tutaj nie ma, ale w tych starych murach pamiętających jeszcze czasy Spółki Brackiej, filozofia nowoczesnej ortopedii pozostaje żywa do dzisiaj, przekazywana z pokolenia na pokolenie. Jakie to ma znaczenie, przekonałem się, obejmując ordynaturę w Szpitalu Wojewódzkim w Bielsku Białej. To na wskroś nowoczesny obiekt, ale brakuje mu właściwej atmosfery i profesjonalnego zarządzania. Z młodym zespołem, na fali entuzjazmu, w pierwszych latach działalności zajmowaliśmy w ogólnopolskich rankingach oddziałów ortopedycznych czołowe lokaty. Organizowaliśmy kursy i szkolenia. Nie miało to jednak żadnego przełożenia na warunki i organizację pracy, zwłaszcza na bloku operacyjnym, skutkiem czego liczba zabiegów malała. Rosły za to długi szpitala i frustracja personelu. Patrząc z perspektywy czasu, zwłaszcza ostatnie lata były całkowicie stracone. Na szczęście po przejściu do sektora niepublicznego, gdzie obecnie pracuję, nadrabiam ten zmarnowany czas.

 

A co panu dały lata spędzone z polskimi piłkarzami?

Po rozpoczęciu pracy w Piekarach Śląskich dostałem propozycję od Górnika Zabrze i tak zostałem w piłce na długie lata, jako lekarz klubowy, a następnie dwukrotnie lekarz polskiej reprezentacji olimpijskiej i reprezentacji młodzieżowej do lat 18. W tym czasie pracowałem z wieloma świetnymi trenerami, jak Zdzisław Podedworny, Janusz Wójcik, Władysław Żmuda, opiekując się piłkarzami, którzy niejednokrotnie robili międzynarodowe kariery. Przemierzyłem z nimi cały świat, przeżywając niezapomniane meczowe emocje, euforię zwycięstw i gorycz porażek. Poznałem mnóstwo wspaniałych i interesujących ludzi działających w tej branży i nie tylko, których łączyła miłość do futbolu. Był to z pewnością najwspanialszy okres w moim życiu. Obecnie współpracuję z OZPN w Katowicach jako wykładowca na kursach instruktorskich i trenerskich.

 

"Zdradzał" Pan często piłkę dla narciarstwa. Dlaczego?

Narty to moja wielka pasja. Startuję nadal w zawodach, współpracuję z GOPR w którym pracowałem jako ratownik ochotnik. Nie wyobrażam sobie życia bez gór, przestrzeni i klimatu. jaki tworzy jazda na deskach. Starając się przekazać te wartości moim dzieciom, nie przypuszczałem, że przerodzi się to w wyczyn. Michał w swojej narciarskiej przygodzie był akademickim Mistrzem Polski i członkiem kadry Polski. Skończył AWF, studia podyplomowe – marketing i zarządzanie w sporcie, jest trenerem narciarstwa alpejskiego. Obecnie po ukończeniu studiów prawniczych w Katowicach, pracuje w sądzie w Jaworznie i w przyszłości po aplikacji zamierza otworzyć własną kancelarię specjalizującą się w prawie sportowym. Magda zaczynała jako zapowiadająca się alpejka. wygrywając wiele zawodów w kategoriach młodzieżowych. Potem jednak pokochała snowboard, zdobywając w krótkim czasie we freestyle tytuły Mistrza Polski. Ostatnio wróciła do nart, ale „freerajdowych" na których na słowackim Chopoku wywalczyła Międzynarodowe Mistrzostwo Polski. Ukończyła studia na ASP w Warszawie. w marcu obroniła z wyróżnieniem pracę magisterską. Pasjonuje ją projektowanie, zwłaszcza mody – jest „designerką". Ma już własną firmę PAVLAS, gdzie prezentuje i sprzedaje swoje pomysły i drugą MARMOLADĘ. którą prowadzi wspólnie z koleżanką. Ostatnio współpracuje z HONDĄ, INTRUZEM, firmą odzieży sportowej w Hamburgu i kilkoma innymi podmiotami.

 

Czy poza praca i zamiłowaniem do sportu starcza panu czasu na jakieś inne pożyteczne hobby?

Z czasem jest rzeczywiście problem, bo wolnych chwil nie jest za wiele i staram się je spędzać rodzinnie z dziećmi i żoną Urszulą, która jest mgr rehabilitacji i pracuje w Szpitalu Wojewódzkim w Bielsku Białej. W ostatnim czasie zacząłem interesować się .... dziennikarstwem. Za namową mojego przyjaciela, prof. Jacka Kruczyńskiego z Poznania, wraz z kolegami redaguję dział „sportu i rekreacji ortopedy" na naszym internetowym forum ortopedycznym (www.ortopediapolska.pl). Jak się nietrudno domyślić propaguję narciarstwo alpejskie. W planach mam też napisanie książki, w której chciałbym zebrać moje doświadczenia dotyczące leczenia niestabilności stawu ramiennego i przedstawić założenia własnej artroskopowej techniki operacyjnej - samodzielnie ją opracowałem i obecnie z powodzeniem stosuję w tego typu przypadkach.

 

Jak Pan ocena przepracowane lata?

Często zastanawiam się, czy było warto. Medycyna jest zaborczą kochanką, wymaga wyrzeczeń i poświęceń kosztem własnego czasu i rodziny. Ciężka praca, jaką wykonujemy nie była i nie jest właściwie oceniana i wynagradzana. Po wojnie zawód lekarza na stalinowską modłę został zdegradowany do roli „pracownika służby zdrowia", z radzieckiego tłumaczenia „miedicinskij raboczij" i tak w zasadzie zostało do dzisiaj. Za „komuny" pracowaliśmy za średnio 15-20 $ miesięcznie, teraz wprawdzie nieco więcej, ale na kilku etatach po kilkanaście godzin dziennie, co już się wielu nie podoba. System stworzony przez ministerialnych „polityków zdrowotnych" w wielu przypadkach uniemożliwia normalne leczenie, które jest obecnie szukaniem kompromisu pomiędzy oczekiwaniami chorego, a warunkami dyktowanymi przez fundusz, pracodawców itp. W razie problemów wina zawsze leży po naszej stronie.

06.08.2015
Artykuł dr n. med. Janusz Sirka w magazynie "Life" na temat metod rekonstrukcji piersi po mastektomii

Wiele kobiet po informacji, że rozpoznano u nich raka piersi ogarnia obawa i lęk o własne zdrowie, życie i następstwa choroby. Nowoczesne kompleksowe leczenie raka piersi pozwala w ogromnej większości przypadków na usunięcie guza piersi i wyleczenie chorej. Na leczenie to składa się praca całego zespołu specjalistów.

 

Jednym z bardzo ważnych elementów kompleksowego leczenia raka piersi jest chirurgia rekonstrukcyjna piersi. Nie wszystkie chore są gotowe przed planowanym leczeniem raka piersi na podjęcie decyzji o rekonstrukcji piersi. Jednakże każda chora w czasie rozmowy kwalifikacyjnej, co do planu jej leczenia powinna być poinformowana o możliwościach odtworzenia jej piersi, czasu, metod operacyjnych, wyników rekonstrukcji i możliwych powikłań.

 

Aktualna wiedza medyczna i nowoczesne sposoby leczenia onkologicznego pozwalają na zmniejszenie objętości usuwanych tkanek i jak najszybszą rekonstrukcję pooperacyjnego zniekształcenia. Czasami możliwe jest usunięcie tylko części gruczołu piersiowego tzw. kwadrantektomia. Wtedy leczenie rekonstrukcyjne polega na przesuwaniu płatów (skóry, tkanki podskórnej i gruczołowej) z sąsiedztwa ubytku w czasie tej samej operacji. Operacje takie nazywane są zabiegami onkoplastycznymi i wykonywane przez specjalistów chirurgii onkologicznej. Bardzo często konieczne jest jednak usunięcie całej tkanki gruczołowej i także dodatkowo pachowych węzłów chłonnych.

 

Do niedawna leczenie rekonstrukcyjne piersi rozpoczynano dopiero po całkowitym zakończeniu leczenia onkologicznego. Najczęściej był to okres około jednego roku. Wtedy chirurg plastyk lub inny chirurg zajmujący się operacjami odtwórczymi piersi ma do wyboru dwa sposoby rekonstrukcji. Pierwszy z tkanek własnych, a drugi z zastosowaniem expanderów tkankowych /rozciągaczy/ i silikonowych implantów ostatecznych.

 

Metody odroczonej rekonstrukcji piersi

Pierwsza metoda polega na przesunięciu własnych tkanek (skóry, tkanki tłuszczowej i mięśni) z innych okolic ciała w miejsce odtwarzanej piersi. Mają tu zastosowanie najczęściej dwa płaty. Płat z mięśnia najszerszego grzbietu (Latissimus Dorsi Flap) i płat z mięśnia prostego brzucha (TRAM Flap).

 

  • Płat z mięśnia najszerszego grzbietu (Latissimus Dorsi Flap) nacina się na plecach w okolicy łopatki po stronie amputowanej piersi. Później płat taki jest przenoszony pod skórą pachy w miejsce odtwarzanej piersi. Czasami wykonuje się to bez przecinania naczyń krwionośnych, lub z wykorzystaniem zespoleń mikronaczyniowych. Ze względu na małą objętość tkanki tłuszczowej w takim płacie rzadko udaje się uzyskać taką samą objętość jak w drugiej piersi. W takich przypadkach pod płat wprowadza się dodatkowo implant silikonowy odpowiedniej wielkości. Metoda ta ma swoje wady i zalety. Do zalet można zaliczyć to, że jest to operacja jednorazowa, po której chora ma naturalnie wyglądającą pierś zbudowaną w większości z tkanek własnych. Do wad zalicza się rozległość zabiegu, czas trwania (kilka godzin), okres rekonwalescencji od 6-8 tyg., oraz stosunkowo duże zniekształcenia, blizny na plecach i poważna powikłania. Dlatego metoda ta nie jest raczej stosowana, jako sposób na pierwszoplanową rekonstrukcję piersi.
  • Płat z mięśnia prostego brzucha (TRAM Flap) nacina się w dolnej części brzucha. Składa się ze skóry, tkanki tłuszczowej leżącej pod nią i części mięśnia protego brzucha, w którym znajduje się unaczynienie. Płat ten jest przenoszony pod skórą w miejsce rekonstruowanej piersi na szypule naczyniowej lub jako wolny płat za zespoleniami mikronaczyniowymi. Dzięki tej metodzie uzyskuje się w czasie jednej operacji naturalnie wyglądającą pierś zbudowaną z tkanek własnych. Do wad zalicza się czas trwania operacji (6-8 godz.), blizny, zniekształcenia i przepukliny na brzuchu, powikłania z martwicą całego płata włącznie. Nie wszystkie chore kwalifikują się do takiej operacji. Pacjentki chude, z niewielką ilością tkanki tłuszczowej na brzuchu, z bliznami po poprzednich operacjach na brzuchu, z anomaliami naczyniowymi nie mogą mieć wykonywanej takiej operacji.

 

Drugi sposób rekonstrukcji późnej piersi polega na zastosowaniu rozciągaczy tkankowych tzw. expanderów i implantów silikonowych. Warunkiem powodzenia takiej metody jest wystarczająca grubość tkanek na klatce  piersiowej, która będzie rozciągana. Dodatkowo zmiany popromienne na skórze po radioterapii znacznie utrudniają takie leczenia.

 

Jednakże od paru lat pojawiła się nowa metoda pod nazwą Fat Grafting, która bardzo korzystnie wpłynęła na ten sposób rekonstrukcji. Przeszczepianie tkanki tłuszczowej (Fat Grafting) polega na odessaniu własnych komórek tłuszczowych (najczęściej brzuch, uda) i wstrzyknięciu ich pod skórę i mięsień w miejscu rekonstruowanej piersi. Zabieg taki powtarza się 2-3-krotnie. Dzięki temu grubość własnych tkanek zwiększa się. Pozwala to na pewniejsze rozciąganie expandera. Czasami nawet można po przeszczepach tkanki tłuszczowej od razu zastosować implant bez expandera lub nawet przeprowadzić rekonstrukcję piersi tylko za pomocą własnych komórek tłuszczowych. Metoda ta w dużym stopniu ułatwia dotychczasowe operacje rekonstrukcji piersi, sama jest nowym sposobem na taką rekonstrukcję i otwiera duże perspektywy na przyszłość. Jest to także związane z komórkami macierzystymi, które znajdują się w obrębie przeszczepianej tkanki tłuszczowej. Ich działanie polega na polepszeniu gojenia, możliwości regeneracyjnych tkanek w tym miejscu i przede wszystkim cofanie się zmian popromiennych na skórze. Wadą tej metody jest konieczność przeprowadzania wielu zabiegów operacyjnych, co znacznie wydłuża czas rekonstrukcji. Jednakże jest to sposób bezpieczny, obarczony stosunkowo niewielką ilością komplikacji. Dlatego w większości ośrodków zajmujących się leczeniem rekonstrukcyjnym piersi metody te są, co najmniej tak samo często stosowane jest rekonstrukcje płatami z tkanek własnych.

 

Metody jednoczasowej rekonstrukcji piersi

W dzisiejszym metodach kompleksowego leczenia raka piersi coraz większego znaczenia nabiera operacja jednoczasowego usunięcia chorej piersi i jej rekonstrukcji. Oczywiście są takie zmiany nowotworowe, które pozwalają tylko na odroczoną rekonstrukcję. Jednakże uważa się, że w większości dotychczasowych przypadków jednoczasowa rekonstrukcja piersi może mieć zastosowanie. Ten sposób leczenia pozwala chorej na uniknięcie bardzo wielu stresów i komplikacji natury nie tylko psychologicznej. Umożliwia także na szybszy powrót do aktywności rodzinnej, społecznej i zawodowej.

 

Rekonstrukcja taka to bardzo rozległy temat. Może tu mieć zastosowanie ostatecznego implantu silikonowego, z zastosowaniem tzw. siatki tytanowej lub ADM dla wzmocnienia i odciążenia skóry w dolnej części piersi. Może być także zastosowany rozciągacz tkankowy (expander), który umieszczany jest pod mięśniami i pozostaje nienapełniony. Tu także, jako metoda wspomagająca może mieć zastosowanie przeszczepianie własnej tkanki tłuszczowej i komórek macierzystych.

Pozwala to na uniknięcie większości powikłań związanych z ewentualną późniejszą radioterapią. Metoda ta jest stosowana z powodzeniem od wielu lat w Brustzentrum/Koln przez prof. Claudię Schumacher. Ten sposób leczenia został przedstawiony i spotkał się z uznaniem w czasie 3 Międzynarodowego Sympozjum Piersi w Dusseldorfie w kwietniu 2015 roku.

 

Należy tu wspomnieć, że metoda jednoczasowej amputacji i rekonstrukcji piersi w leczeniu raka piersi, jako jedyna weszła w skład tzw. pakietu onkologicznego, co ze względów zarówno medycznych jak i społecznych powoduje stygmatyzację pacjentów, u których nie można skorzystać z tej metody leczenia. Szpital Chirurgii Małoinwazyjnej i Rekonstrukcyjnej w Bielsku- Białej wykonuje jednoczasowe i odroczone rekonstrukcje piersi po operacjach mastektomii we współpracy z Beskidzkim Centrum Onkologii-Szpitalem Miejskim oraz innymi centrami onkologii. Operacje wykonywane są bezpłatnie w ramach umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia i pakietem onkologicznym.

 

dr n. med. Janusz Sirek, REKONSTRUKCJA PIERSI. Najważniejsze metody, magazyn "Life", lipiec 2015

06.08.2015
Mam raka - rozważam zabieg rekonstrukcji piersi po mastektomii
28.07.2015
Kiedy zaatakuje nas kleszcz...
02.07.2015
Chrapanie i bezdech senny – leczenie w CMR.
24.06.2015
Kochanego ciała nigdy dość? Leczenie otyłości w CMR.
26.05.2015
Szpital CMR sponsorem katalogu wystawy „Była taka drużyna...”
15.02.2015
Krótka wędrówka po Szpitalu Chirurgii Małoinwazyjnej i Rekonstrukcyjnej
15.11.2014
Szpital Chirurgii Małoinwazyjnej i Rekonstrukcyjnej "Szpitalem bez bólu"
30.10.2014
Szpital Chirurgii Małoinwazyjnej i Rekonstrukcyjnej nagrodzony Gazelą Biznesu 2013
12.09.2014
Szpital Chirurgii Małoinwazyjnej i Rekonstrukcyjnej zaprasza do nowej siedziby przy alei Armii Krajowej 180 w Bielsku-Białej
23.08.2014
Uroczyste otwarcie nowego budynku Szpitala Chirurgii Małoinwazyjnej i Rekonstrukcyjnej
10.06.2014
Budowa nowego budynku szpitalnego CMR zbliża się do końca
02.06.2014
Fotograficzna historia budowy Szpitala Chirurgii Małoinwazyjnej i Rekonstrukcyjnej
07.08.2013
Zakończenie rekrutacji na stanowisko pielęgniarki anestezjologicznej
06.08.2013
"Rekonstrukcja piersi poprawia humor"
05.08.2013
Zapytanie ofertowe
27.06.2013
OFERTA PRACY
26.06.2013
CMR wspiera inicjatywy społeczne
26.02.2013
Wiosna na obcasach
25.02.2013
Wiosna, wiosna, ach to ty!
22.01.2013
Na stoku...
22.01.2013
Zapraszamy na szkolenie "Zespół metaboliczny i chirurgiczne leczenie otyłości – epidemii XXI wieku"
14.01.2013
Na narty czas...
06.01.2013
Polecamy na styczniowy wieczór
18.12.2012
Leniuchowanie - dla zdrowia
16.12.2012
Trzy razy więcej ludzi umiera z powodu otyłości niż przez niedożywienie
04.12.2012
Statystyki straszą: niemal co 5 chłopiec i co 7 dziewczynka cierpią w Polsce na otyłość
18.11.2012
Skuteczny sposób na zdrowie i smukłą sylwetkę - aqua aerobic
03.11.2012
Listopad – miesiąc walki z cukrzycą
24.10.2012
Światowy Dzień Walki z Otyłością
23.10.2012
PROBLEMY Z WAGĄ...
15.10.2012
Szpital współorganizatorem biesiady rodzinnej!
15.10.2012
Jesienna dieta - na zdrowie
02.10.2012
Rozpoczęła się budowa nowej siedziby
01.10.2012
Zapytanie ofertowe
26.09.2012
Złota polska jesień - na zdrowie!
26.09.2012
Wypijmy na zdrowie - rozgrzewające napoje na jesień
30.08.2012
Taniec - tańczmy na zdrowie
09.08.2012
Muzyka - słuchajmy na zdrowie
09.08.2012
Czekolada - jedzmy na zdrowie
16.07.2012
Wypijmy na zdrowie - wino
16.07.2012
Wypijmy na zdrowie - ocet
09.07.2012
Zawsze ruch...
30.06.2012
Ta dokuczliwa alergia...
30.06.2012
Życiodajny oddech
18.06.2012
Kiedy upał daje w kość
05.06.2012
Zrowy duch, zdrowe ciało...
04.06.2012
Zadbaj o swój mózg
04.05.2012
Kobiety kochają szpilki
15.04.2012
Kwiecień plecień... wiosenne zmęczenie
10.04.2012
Spodziectwo - co to za wada?
22.03.2012
Chirurgia laparoskopowa przewodu pokarmowego - warsztaty dla lekarzy
21.03.2012
Światowy Dzień Zespołu Downa
02.03.2012
Zdrowie kobiety
02.03.2012
Nowy chirurg dziecięcy w CMR
20.02.2012
Ciała obce w drogach oddechowych
23.01.2012
Kiedy dziecko boli brzuch...
19.01.2012
Dlaczego diety nie działają...
19.01.2012
Zaproszenie na kurs medyczny "Ostre, pilnie wymagające interwencji chirurgicznej zachorowania u dzieci"
28.12.2011
Kiedy ręce drżą..
13.12.2011
Radosnych Świąt Bożego Narodzenia...
12.12.2011
Kiedy wciąż chce się spać...
01.12.2011
Artroskopia
01.12.2011
Atroskopia... trudne słowo
03.11.2011
Z pasji... nie do medycyny:)
30.10.2011
Osteoporoza...
30.10.2011
Kiedy boli głowa...
11.10.2011
Sposób na jesień
10.10.2011
Szpital współorganizatorem festynu!
18.09.2011
Problemy z wagą...
11.09.2011
O jesieni! ... jesieni! ... jesieni...
03.09.2011
Coś do posłuchania...
03.09.2011
Kiedy boli pięta...
16.08.2011
Kiedy boli brzuch...
09.08.2011
Coś do poczytania...
01.08.2011
Na wakacje w dobrym nastroju?
29.07.2011
Podobno mamy lato...
24.07.2011
Kongres Euroanaesthesia 2011
11.07.2011
Kiedy masz nadciśnienie tętnicze...
11.07.2011
Pacjent ma prawo do bezpiecznego znieczulenia
07.07.2011
Kiedy boli bark... pacjenci pytają
04.07.2011
Kiedy boli bark...
27.06.2011
Kiedy nogi szpecą żylaki...
14.06.2011
XXXIV Dni Ortopedyczne w relacji dra n.med Romana Pawlasa
07.06.2011
Szansa dla chorych na zwyrodnienie stawów
24.05.2011
Szpital Chirurgii Małoinwazyjnej i Rekonstrukcyjnej, reprezentowany przez prezesa Roberta Sirka, uczestniczył w I Kongresie Szpitali Prywatnych.
19.05.2011
Szpital Chirurgii Małoinwazyjnej i Rekonstrukcyjnej jest na Facebooku!
26.03.2011
Zakończyła się konferencja naukowo-szkoleniowa "Beskidzkie dni chirurgii metabolicznej i bariatrycznej"
26.03.2011
Nowy sprzęt medyczny w Szpitalu Chirurgii Małoinwazyjnej i Rekonstrukcyjnej
13.03.2011
Szpital Chirurgii Małoinwazyjnej i Rekonstrukcyjnej laureatem rankingu "Diamenty Forbesa 2011"
13.02.2011
Zapraszamy lekarzy do udziału w konferencji naukowo-szkoleniowej „Beskidzkie dni chirurgii metabolicznej i bariatrycznej”, która odbędzie się 26 marca 2011 r. w Park Hotel Vienna w Bielsku-Białej, ul. Bystrzańska 48, sala konferencyjna na 5 piętrze.
13.02.2011
30 stycznia 2011 r. Szpital Chirurgii Małoinwazyjnej i Rekonstrukcyjnej w Bielsku-Białej był bohaterem profesjonalnej sesji fotograficznej. Zapraszamy do galerii zdjęć naszego szpitala autorstwa fotografików Ewy i Adama Sowów.
13.02.2011
Zaproszenie doc. dra hab. n. med. Mariusz Wyleżoła, członka Komitetu Naukowego konferencji „Beskidzkie dni chirurgii metabolicznej i bariatrycznej”.
Chirurgiczne leczenie otyłościBariatric surgeryRekonstrukcje piersiLeczenie zespołu bezdechów sennychDiagnostyka nowotworów głowy i szyiMałoinwazyjne leczenie dyskopatiiPoradni chirurgii dziecięcej
Copyright 2015 CMR, wszelkie prawa zastrzeżone. | Dane spółki | Polityka prywatności |wykonanie: webcreation.pl | dwacreo.pl | zdjęcia: adamsowa.com |